piątek, 31 stycznia 2014

Pierwsza blogowa podróż do... Ogrodu!

Tak więc chcę dziś opisać moją pierwszą blogową podróż odbytą do... Ogródka. Dlaczego? Skłonił mnie do tego mój dzisiejszy sen, w którym otworzyłam tajemne przejście do pewnego miejsca, uwięzionego gdzieś między smutkiem a ponurością. Dodam tylko że ten sen był tak realistyczny że po obudzeniu nie wiedziałam gdzie jestem i dlaczego leżę w łóżku a nie stoję na trawniku w ogrodzie. Musicie wiedzieć że mam bardzo bujną wyobraźnię, dlatego pewnie często będę tu umieszczała opisy moich snów :)) 
Ale wróćmy do konkretów.

Obiecałam dużo zdjęć ale kiedy już poszłam z koleżanką zrobić te zdjęcia, to wyszło jak wyszło (czytaj: fatalnie). Moja koleżanka nie umie utrzymać aparatu (czytaj: telefonu) w bezruchu, więc zdjęcia wychodzą strasznie rozmazane. Nie wstawię tych które robiła mi koleżanka, bo postanowiłam że od dzisiaj będę samowystarczalna i uda mi się coś zrobić podczas mojej wyprawy do ogrodu. I znów muszę to powiedzieć. Wyszło jak wyszło. Pomyślałam że ustawię mój telefon (iPhone 4s) na "statywie" który był drabinką do domku na drzewie, nagram filmik a następnie zrobię screeny i coś wstawię. 
Na początek miałam małe problemy z moim "statywem" bo strasznie wiało i mój kochany telefon zaliczył kilka upadków w śnieg (tak, tak robił to wszystko dla was, i na dodatek nie miał dublerów!). Potem po tych glebach, mój iPhone zaczął się buntować i w końcu przy nagrywaniu ostatniego (i pewnie najlepszego) filmiku wyłączył się i zaczął prosić o naładowanie. No cóż, po naładowaniu nie mogłam już wyjść na dwór żeby ponownie spróbować. 


Jak widzicie w kadrze widoczny jest kawałek mojego "statywu" co zupełnie mi się nie podoba i uważam że powinnam poczekać na jakieś lepsze zdjęcia, ale po prostu nie mogę patrzeć na malejącą aktywność bloga (mimo że dopiero zaczynam). 


Zdjęcia zrobiłam z zamiarem melancholijnego wyglądu, ale nie wiem czy mi się to udało. Chyba nie do końca bo wyglądają bardzo, bardzo amatorsko. Oczywiście, jestem amatorem, ale uważam że stać mnie na więcej. I nie, ten podpis nie jest krzywo napisany przez moją nieudolność, tylko tak miało być! ;)

Wspominałam że chcę być w miarę anonimowa? Nie? No to teraz już wiecie. Chodzi o to że nikt z moich znajomych nie wie o tym że prowadzę bloga i wolałabym żeby tak zostało. Po za tym, dobrze, prowadzę bloga i dobrze, piszę o moich podróżach, ale nie chcę się aż tak bardzo... Hmm... Po prostu chodzi mi o to że internety nie muszą wiedzieć o mnie wszystkiego :) Na przykład, nie chcę zbytnio pokazywać twarzy (ale, ale! to się może zmienić). Weźmy sobie taką Gutkę. Nie pokazuje twarzy, a jest lubiana, też mogę? :) 

PS. Myślę że po weekendzie będę miała jakieś zdjęcia z moim koniem, więc wtedy go wam przedstawię :) 
Pozdrawiam, i zachęcam do komentowania i obserwacji. Chcesz żebym cię zaobserwowała? Napisz w komentarzu, jeśli mi się spodoba to jestem na tak :) 
Chcę jeszcze zaznaczyć że nie dodaję sobie byle kogo do obserwowanych. Stosuję zasadę "prawdziwi czytelnicy" i dodaję tylko osoby które chce czytać :) 




poniedziałek, 27 stycznia 2014

Wstęp

Witam wszystkich na moim blogu.
Pewnie zastanawiacie się co taka osoba jak ja, która posiada już jednego bloga, chce tutaj zamieszczać. Odpowiedź jest prosta: będę prowadzić coś w rodzaju dziennika podróży. Nie tylko tych długodystansowych, ale też małych, wesołych wypraw, chociażby do stajni.
Myślę że będzie pojawiało się dużo zdjęć, przepisów by ciekawie spędzić czas, może jakiś porad jeździeckich(?), przewiduję też dużo rysunków i komiksów mojego autorstwa, oraz recenzji książek czy filmów. Myślę że nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zachęcić was do czytania :)

Skoro już wiecie, co mniej więcej będzie pojawiało się na blogu, to może przejdźmy do mojej osoby.
Cóż, przez ten cały czas, spędzony na czytaniu mojego bloga będziecie mieć do czynienia z dziewczyną kreatywną, pełną podziwu do świata i lubiącą...? No, właśnie. Co?
Otóż, jeżdżę konno, no i wydaje mi się że nie muszę pisać że to lubię (ba, nawet to kocham!). Co poza tym? Czasem coś napiszę, narysuję, przeczytam obejrzę. Piszę najchętniej nowe rozdziały do mojego drugiego bloga ----> http://my-secret-red-magic.blogspot.com/ Rysuję komiksowe historyjki konie, lub postaci anime. Czytam mangi i książki (najczęściej fantasy). Oglądam anime, seriale które mnie urzekną, filmy z elementami fantastyki.

Skołowany? Nie wiesz co masz dalej zrobić? Świetnie, pozostaje ci tylko, drogi czytelniku, poczekać na dalsze posty, a obiecuję, że wszystko się wyjaśni :)

PS. Przepraszam za tło bloga, które ogarnęła pixeloza (i ogólnie jest jakieś dziwne), ale naprawdę, w tym momencie nie mam już czasu nad tym przysiąść.

Zachęcam do komentowania i obserwowania :)